
O tym, co wartościowego jest w trzech nowych książkach, które w ramach akcji „Mała książka – wielki człowiek” przedszkolaki mogą otrzymać na własność w bibliotekach, mówi Anna Karcza, psycholog dziecięcy i autorka bloga emocjedziecka.pl.
Bobuś, Martyna Skibińska, il. Jacek Ambrożewskim, Wydawnictwo Dwie Siostry
„Bobuś” to ciepła, zabawna opowieść o tym, że nawet najbardziej szalony wynalazek nie zastąpi… dobrej relacji. Lucio i Babcia wspólnie tworzą robota, ale tak naprawdę tworzą wspomnienie bliskości, współpracy i bycia razem.
Bardzo lubię w tej historii to, że pokazuje sprawczość dziecka. Lucio próbuje, myśli, wpada na pomysły, a Babcia traktuje go serio – i to wspaniale buduje jego poczucie kompetencji. Sam Bobuś jest tu świetną metaforą uczenia się: czasem coś mu nie wychodzi, czasem robi bałagan, ale z każdej sytuacji wynika coś dobrego.
Czytanie „Bobusia” daje dużo radości, a po lekturze można zostać z ważną myślą: technologia może być pomocna, ale to relacje i bycie razem są najcenniejsze. Polecam do wspólnego czytania i rozmów o emocjach, bliskości i… życiowej kreatywności.
Przywitanie lata, Maria Dek, Wydawnictwo Bernardinum
To pełna humoru opowieść o tym, że każdy z nas jest inny – ktoś głośny, ktoś cichy, ktoś zestresowany, ktoś spontaniczny – i że wszystkie te różne postacie mogą w końcu stworzyć coś wspólnego. Zwierzątka z Małego Lasu robią wokół siebie totalny chaos, ale to właśnie ten bałagan staje się początkiem rozmowy o współpracy, uważności i tym, jak ważne jest słuchanie siebie nawzajem.
Tytułowe Lato nie ocenia, tylko przychodzi z uśmiechem i daje im drugą szansę – a dzieci dostają piękny przykład, że można zaczynać od nowa i że razem wszystko idzie po prostu lepiej. Warto sięgnąć po tę książkę, bo stać się może początkiem wielu wartościowych rozmów o różnicach i budowaniu relacji.
Rita i koń, Mart Kopyt, Wydawnictwo Muchomor
„Rita i koń” to historia o wyobraźni i o tym, jak bardzo przedszkolaki potrzebują towarzysza do odkrywania świata. Książka świetnie pokazuje, jak dziecko uczy się relacji „w działaniu”: Rita tłumaczy koniowi zasady, uczy go liczyć, dba o niego, a jednocześnie sama doświadcza frustracji, radości, dumy i… poczucia chaosu. To bardzo bliskie temu, co dzieci przeżywają na co dzień.
Najpiękniejsze jest jednak to, że relacja Rity z koniem daje dziewczynce poczucie sprawczości, kompetencji i ważności – a jednocześnie zostawia dużo miejsca na humor i czułość. To książka, która wzmacnia dziecięcą kreatywność, pokazuje świat bez nadęcia i przypomina, że bycie razem jest po prostu fajne.