Instytut Książki

„Mózg dziecka, któremu się czyta, zamienia się w autostradę”

„Dzieci z ubogim środowiskiem językowym mają różne części mózgu połączone drogami gminnymi – da się nimi dojechać, ale powoli”. Rozmowa z prof. Katarzyną Jednoróg, kierowniczką Pracowni Neurobiologii Procesów Językowych w Instytucie Biologii Doświadczalnej im. Nenckiego i dr Katarzyną Chyl-Tanaś z Instytutu Badań Edukacyjnych. Gdyby miały Panie jednym zdaniem wyjaśnić rodzicowi, co robi 5-10 minut czytania dziennie z mózgiem dziecka, to co by Panie powiedziały? Prof. Katarzyna Jednoróg: Wspólne czytanie wzmacnia w mózgu dziecka kluczowe sieci potrzebne do nauki w szkole, a jednocześnie pokazuje mu, że książki kryją fascynujące historie, dzięki czemu motywuje je do nauki czytania. Dr Katarzyna Chyl-Tanaś: Codzienne czytanie

Dlaczego rodzice nie czytają dzieciom? Nowy raport Instytutu Książki

Większość rodziców nie ma wątpliwości – czytanie dzieciom jest ważne. To jeden z tych elementów wychowania, co do których panuje niemal powszechna zgoda. Książki kojarzą się z rozwojem, bliskością i troską o przyszłość dziecka. Mimo to wielu rodziców czyta swoim dzieciom rzadko lub nie czyta im wcale. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedzi na to pytanie przynosi najnowszy raport Instytutu Książki „Dlaczego nie czytamy dzieciom?”, opracowany przez dr Katarzynę Chajbos-Walczak, dr Martę Skowrońską i dr Monikę Rosińską. To kolejny raport Instytutu Książki w ostatnich latach. Wcześniej na nasze zlecenie powstały raporty „Czytelnictwo osób starszych (60+)”, „Kondycja zawodowa i warunki pracy osób tworzących książki