Koń w przedszkolu, jaki jest, każdy widzi
Rozmowa z Martą Kopyt, autorką i ilustratorką książki „Rita i koń”. O koniu, który mieszkał w salonie, łączeniu sztuki i matematyki oraz radości z dotarcia do dziesiątek tysięcy przedszkolaków w Polsce. Pewnego dnia do drzwi mieszkania małej Rity puka koń. Czemu właśnie on? W 2011 roku ukończyłam studia na warszawskiej ASP. Moją pracą dyplomową był happening: naturalnej wielkości sztuczny koń bił rekord prędkości na sto metrów na torze wyścigów konnych na Służewcu. Po tym wydarzeniu został mi dyplom z wyróżnieniem oraz … właśnie ten koń. Zamieszkał ze mną, przez wiele lat zajmował nawet salon! Opowiadałam więc swoim dzieciom różne historie




