Czy czytanie przez pięć minut dziennie ma jakikolwiek sens? Tak, jeśli wiesz, jak to robić
Kilka minut aktywnego czytania dziennie da dziecku dużo więcej niż lektura długa, lecz „odklepana”. Jeśli do tego stworzycie mały, powtarzalny rytuał, maluch skojarzy książki z miłością, bliskością i ukojeniem. W niejednej rodzicielskiej głowie siedzi taki obrazek: mama lub tata na kanapie, dziecko zasłuchane, godzina z ambitną książką, atmosfera jak z reklamy. Wydaje się, że tylko w takiej wersji czytanie ma sens. Tymczasem niczym niezakłócone 60 minut w środku tygodnia jest w wielu rodzinach równie prawdopodobne, co niespodziewany urlop na Bali. Co robić, by czytać, gdy czasu i sił macie jak na lekarstwo? Mit „idealnego rodzica” kontra bezcenne pięć minut To







